Christmas is the end


 Heiii! 


Nie cierpię powiedzenia ,,Święta, święta i po świętach'', ale jest ono prawdziwe. Moim zdaniem to dobrze, że wszyscy tak bardzo w grudniu na święta czekają! Ten magiczny czas przystrajania choinki, stołu. Szkoda, że już wszystko się skończyło, ale z drugiej strony jeszcze mamy trochę wolnego, więc to bardzo dobra sprawa, haha.

Co do Bożego Narodzenia to mam kilka zdjęć:





Wczoraj wróciłam od babci gdzie najadałam się pozostałościami z wigilii. Ciasta, ciasteczka, pierniczki, karpie, kapusta, śledzik. Dziś po prostu już jestem taka pełna, że nic nie mogę przełknąć i zjadłam na śniadanie i na obiad na prawdę niewiele. Brzuch mnie okropnie boli!


Moje myśli są w tym poście dość pogmatwane, ponieważ nie pisałam od 6 dni, bo choinka była ubierana u mnie w tym roku 24 grudnia, czyli dopiero w Boże Narodzenie. Właśnie w tym dniu dostałam masę prezentów, które nie byłyby dla mnie takie ważne gdyby nie super nauszniki, i inne oraz lustrzanka. Tak! Nowe możliwości, nowa jakość. Sony SLT-A58 tak nazywa się moja lustrzanka.

Kiedy wstałam 26 grudnia w drugi dzień świąt, za oknem zobaczyłam biały, puszysty śnieg, który padał na ziemię we wszystkie strony. Byłam taka szczęśliwa! Chociaż pod koniec świąt mogłam zrobić zdjęcia śniegu. Nie tyle zdjęcia, co poczuć tą świąteczną atmosferę w 100 %.







1 - mój ogródek, 2-6 mój kuzyn w piątek

A Wy jak przeżyliście czas świąteczny w gronie rodzinnym?

Christmas time ♥ Winter room ♥ Mix photos from tonight

             Hej! ♥♥♥ Nie wiem jak Wam, ale mi ciągle się wydawało jeszcze w tym tygodniu, że muszę iść do szkoły! Na szczęście wielka przerwa świąteczna trwająca aż 3 tygodnie (!) rozpoczęła się w ten piątek po klasowej wigilijce. W końcu wiadomość, że święta kroczą już coraz szybciej doszła do mnie dzień przed świętami czyli tak na prawdę dzisiaj. W sobotę byłam u babci i pomału czułam klimat świąt ubierając z nią choinkę, jeżdżeniem z bratem po stojak do choinki, pomaganiem w robieniu stroików. Dziś zrobiłam rewolucję w moim pokoju. Może nie przenosiłam mebli, ale nie mam już u siebie radia, książki mam na innej półce i ogólnie wyniosłam większość rzeczy. Pokój zrobił się bardziej przytulny i co najważniejsze; bardziej przejrzysty.
           Przygotowania? Trwają, trwają! Jutro chyba coś więcej pomogę przy przygotowaniu potraw, a i przy ozdabianiu choinki. ;) Moja siostra wróciła już z Rosji (tak, dobrze czytasz) iii... odzyskałam aparat! Moja radość jest niezmierna, bo choć nie jest to profesjonalny sprzęt (czyt. lustrzanka) to przynajmniej mam czym robić zdjęcia. Z tej mojej radości wynikła oczywiście mała sesja. Taka już po ciemku z lampą błyskową, ale musiałam jakoś uczcić powrót cudeńka. Zdjęcia nie są jednolite ani raczej nie przedstawiają klimatu świąt, ale przynajmniej są!
          Nie mogę się już doczekać jutrzejszych poorządnych przygotowań świątecznych. Najbardziej to chyba nie mogę się doczekać przystrajania drzewka i pomocy w potrawach, ponieważ zawsze można coś skubnąć i spróbować, haha!










  




(Przeczytałam pół roku temu, ale jest taka wspaniała, że musiałam + chwalę się nową pomadką Baby Lips)

Dzienniczek zakręconej nastolatki cz.3 - Renata Opala









 Nie wiem czy będzie okazja, bo post pojawi się tuż po świętach (chyba) i nie będę mogła Wam złożyć życzeń na jutro. A więc życzę Wam zdrowia, szczęścia, miłości, radości, rodzinnych, miłych, spokojnych świąt, smacznych potraw, najlepszych prezentów, duuużo lenistwa. ♥

A przede wszystkim po prostu Wesołych Świąt!!! :*









Pieczenie ciastka

Heiii Wam moi kochani! Od kilku tygodni w szkole mój rocznik jest okropnie przyciskany do przygotowywań do testu po klasie szóstej. Pewnie większość z Was ma to już za sobą, lub przed sobą np. po 3 gimnazjum. Okej! Jest to ważne, ale straszenie, że coś nam może nie pójść to chyba nie najlepsze rozwiązanie. Jeśli chodzi o dzisiaj to spędziłam całkiem nieźle po południe, ale lekcje skończyłam o godzinie 14.30 i nie miałyśmy z Martą za wiele czasu, ale upiekłyśmy ciastko z przepisu w 5 minut. Było to ciastko, które robi się w mikrofalówce. Ale było całkiem smaczne (podzieliłyśmy go na połowę). Był podobny trochę do sufletu, haha. :) Kiedy robiłyśmy zdjęcia, było już ciemno około 15.30 coś i jakość zdjęć wygląda jak wygląda. (Tak! Przepraszam).



Dzień mogę zaliczyć do udanych! No może prócz sprawy w szkole... 17 grudnia piszę próbny test. :( 

Będziecie trzymać kciuki?

Chcielibyście przepis na ciastko-suflet w 5 minut?

Papa! :*


My birthday party


Hej! Dzisiaj mamy czwartek. Za kilkanaście godzin mamy już piątek, więc za chwilę będziemy mieli kolejny weekend. W tą sobotę co już była (29.11), w którą odbywała się moje przyjęcie urodzinowe. Przyszło 9 osób. Najpierw zjedliśmy tort, później poszliśmy w coś pograć. Pytanie czy wyzwanie? Głuchy telefon, kalambury, twister, taniec na gazecie, papieros. Później poszliśmy na podwórko...








Było fajnie. Później przyjechał mój brat i pojechałam z nim do babci do Bielska. 


Tu musiałam dodać kolaż, bo niektóre zdjęcia nie były za dobre jakościowo. 

A Wy spędziliście ostatni weekend fajnie? 
Urządzacie przyjęcia urodzinowe?