Summer and movie Reviev.

                        Wakacje już za niedługo. Za chwilę minie kwiecień, majówka szybko przeleci, cały maj, trochę czerwca, oraz luz z nim związany, koniec roku, i nagle bum! Lato a z nim wakacje! Ja na pewno pojadę do babci. Spędzę z nią jakieś 2-3 tygodnie. Na pewno spotkam się chociaż kilkanaście razy ze znajomymi. Ale ostatnio dowiedziałam się, że moja siostra planuję ze mną pojechać chyba za granicę! Raczej będzie to Holandia! Nawet jakbym miała gdzieś jechać gdzie nigdy nie byłam na 2 dni byłabym szczęśliwa. xd Ale myślę, że będę dłużej. :)
                       Ostatnio oglądałam genialny film gdzie główną rolę gra Logan Lerman. Film ten, jest z 2012 roku ale i tak jest świetny! The Perks of Being a Wallflower - reżyserii Stephena Chbosky'ego. Opowiada on o zamkniętym w sobie chłopaku, który miał załamanie oraz miewał różne halucynacje. Zaprzyjaźnia się z uczniami ostatniej klasy liceum. Jest on moim zdaniem najlepszym melodramatem, który do tej pory obejrzałam! Na prawdę polecam! Może niektórzy oglądali z Was ten film?
  



Macie już jakieś plany na wakacje?

Dygus '14 :)

                Hej Wam wszystkim!
Wiem, że nie było mnie znów ponad 10 dni ale miałam dużo na głowie. Przynajmniej sądzę, że mogę tak stwierdzić. Szkoła, dom, wyjazdy i w ogóle... Wiem, że to tylko dla niektórych puste słowa ale na prawdę np. wczoraj chciałam ale na komórce nie mogłam bo ten nacisk się zwiesił na mojego bloga. 
Wracając do tematu posta.., tegoroczny dyngus był wręcz wspaniały. ;) Obudziłam się, a w zasadzie 
obudziły mnie babcia z mamą ale to szczegóły, ponieważ musiałam wziąść szybki prysznic, zjeść śniadanie, i ogólnie się ogarnąć by za potem jakieś dwie godziny pojechać na roczek do kościoła mojego kuzyna. 
Potem poszliśmy na krótki spacerek i później do mieszkania babci. Parę kotek dodam jutro bo dziś już
nie mam siły. Wracając gdy poszłam z ciocią i mamą i kuzynkiem do parku to nauczyłam go używać cytrynki do polewania w dyngusa. Oblał i też mnie haha, ale siebie samego również. Kiedy przyszłyśmy i tak siedziałam z moim bratem w jego pokoju podała kuzynowi cytrynkę, i od tego zaczął się śmigus w domu.
Wojtek (mój brat) wziął mu z ręki i zaczął mnie i mamę polewać bo sama z nim zaczęła. ;)
Mokro <3. Potem za może dwie godz. chciałam nie w prysznicu umyć ale mu się nie udało. 
Pozdro Wojtuś. :* 

A Wy jak spędziliście Lany Poniedziałek? 
                              

Seventeen days | Back to the this blog.

                                                                       Hej kochani!!
 Wiem, że nie było mnie aż 17 dni z czego się strasznie smucę ale muszę przyznać, że w dzisiejszym dniu mam dużo pozytywnej energii. Obudziłam się we włosach, które układały się w loki, ale gdy je rozczesałam była i zresztą jest taka burza włosów, że musiałam spiąć włosy. Byłam w sobotę i czwartek u babci odwiedziłam Sferkę i MC'a. W szkole to jedyny minus to matma, na którą wczoraj i dziś się uczyłam, ale chyba oblałam... (Dziś krótsza notka przepraszam)

Mój ask, proszę kliknąć; KLIK