Jesień?! Taaaaaka ciepła?

             Heiii! ♥♥♥
Po wszystkich lekcjach, tych normalnych (obowiązkowych) i tych dodatkowych strasznie rozgadałam się z Martą. O wszystkich problemach, sprawach, rzeczach, szkole i ogólnie wszystkim i niczym. Poszłyśmy do lasu obok głównej drogi (o dalszą lokalizację nie trudno ale nie o to mi chodziło). Poszłyśmy tam ze względu na mostek z mchem, na którym siedziałyśmy i rozmawiałyśmy. Była tam także rzeczka, która była pełna spadających kolorowych liści z drzew.

Było tam ogólnie ładnie, a na pniach niektórych drzew znajdował się mech. Zrobiłam kilka zdjęć komórką koleżanki... Tak, zapomniałam swojej ale nie mam i tak na niej pamięci ale ok. Co do zdjęć, wyszły jak wyszły, ale następnym razem weźmiemy aparat Marty, ponieważ moja siostra wyjechała po raz drugi do Rosji do pracy a wraz ze sobą wzięła mój aparat.

Na razie, zdjęcia na bloga będę wstawiała gdy naprawię aparat, więc następny post będzie jak będą zdjęcia. Ale, gdy umówię się z Martą będzie to wcześniej niż tydzień, nie martwcie się.
Stwierdziłam jednak, że zrobię kolaże.



Podoba się??? 

PS. Wielkie buziaczki dla czytelników. :* ♥♥♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za Twój komentarz! ♥